Coraz większą popularność w Polsce zyskują piwa regionalne. Dzieje się tak przede wszystkim ze względu na ich nieporównywalne walory smakowe. Gdy prawdziwy smakosz piwa (nie mylić z amatorem procentów) raz spróbował jego smaku z pewnością już nie spojrzy na wyroby koncernowe.
Prawdziwe piwo
Piwo z browarów regionalnych powstaje w sposób naturalny w procesie tradycyjnej fermentacji trwającej kilka tygodni a nawet miesięcy, podczas gdy piwa koncernowe, takie jak Tyskie, Żywiec, Lech jest butelkowane już po tygodniu od rozpoczęcia produkcji, za sprawą użytych przyspieszaczy fermentacji i specjalnych fermentatorów.
Każde piwo zawiera dwutlenek węgla, który powstaje podczas procesu fermentacji, dlatego też w przypadku gdy jest ona odpowiednio długa, tak jak w piwach regionalnych, jest on produktem w pełni naturalnym, w piwach koncernowych natomiast CO2 jest dodawane w postaci sztucznie wytworzonego gazu.
Skład a zawartość
Na tylnej etykiecie prawie każdego z piw (z wyjątkiem pszenicznych itp.) znajdziemy słód jęczmienny. Jednak warto zwrócić uwagę na słowo które go poprzedza, czy jest to „skład” czy „zawiera”.
Niby na pierwszy rzut oka chodzi o to samo. A jednak nie. Jeśli piwo „zawiera słód jęczmienny” zawiera również mieszankę innych słodów i bliżej nieokreślonych dodatków. Gdy natomiast widzimy napis „skład”, skład jest szczegółowo wymieniony i zazwyczaj są to tylko naturalne składniki takie jak: słód jęczmienny, chmiel, woda i drożdże.
Zdrowie
Aby piwo koncernowe się nie psuło poddawane jest procesowi pasteryzacji, który polega na podgrzaniu go do temperatury ok 70 st. C, a następnie gwałtownym schłodzeniu. Proces ten owszem zabija wszystkie żywe drożdże i inne kultury bakterii powodujące psucie się piwa, ale również pozbawia piwo zdrowych mikro i makroelementów, oraz witamin z grupy D.
Dlatego też zdrowsze jest piwo niepasteryzowane, poddane jedynie procesowi filtracji, jednak takie piwo wymaga odpowiedniego przechowywania w niższej temperaturze i ma zwykle kilkutygodniowy okres ważności.
Jeśli najważniejszy w wyborze piwa jest dla nas aspekt zdrowotny możemy sięgnąć po piwo niepasteryzowane i niefiltrowane, przeznaczone raczej dla smakoszy ze względu na mętną konsystencję i powstający na dnie osad. Do tego ten typ piwa wymaga przechowywania w warunkach chłodniczych.
Popularność
Skoro piwo regionalne jest tak smaczne, wytwarzane w sposób naturalny i zdrowsze, dlaczego wciąż jest tak rzadko kupowane? „Gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze”. To powiedzenie niestety sprawdza się i w tym przypadku. Małe browary nie mają pieniędzy na reklamy, piękną szatę graficzną etykiet swojego piwa, nie wspominając już o rzeźbionych butelkach. Niekiedy sami dowożą swoje piwa do sklepów setki kilometrów starymi Żukami czy Nyskami. Piwo koncernowe sprzedaje się lepiej, gdyż stoją za nim ogromne nakłady na jego promocję.
W Polsce działa obecnie ok 15 browarów regionalnych, dla porównania w Czechach, Niemczech czy Belgii jest ich ponad 300.
Fakty i mity
Piwo z koncentratu – FAKT
Wiele osób słyszało pewnie teorię, że w wielkich browarach wszystkie piwa powstają w jednej wielkiej kadzi, a następnie dodaje się do nich różne ilości wody czy dodatki smakowe. Niestety jest w tym duża część prawdy. Piwo koncernowe powstaje w większości w procesie produkcji z wykorzystaniem metody HGB. Polega ona na ważeniu wysoko stężonej brzeczki, która pełni rolę koncentratu piwa, a następnie wytwarzaniu z niej różnych gatunków piwa poprzez dodanie odpowiedniej ilości wody z zawartością CO2 i ewentualnych dodatków smakowych.
Spirytus w piwie – MIT
Pijąc bardzo mocne piwo daje się wyczuć wyraźny posmak alkoholu, stąd wiele osób uważa, że powstaje ono poprzez dodanie do niego spirytusu. Na szczęści nie ma w tym grama prawdy, po pierwsze, alkohol jest składnikiem naturalnym powstającym w procesie fermentacji, a nie dodatkiem do piwa, po drugie, byłoby to po prostu nieopłacalne, po trzecie, co chyba najważniejsze polskie prawo zabrania dodawania alkoholu do piwa.







