W polskich górach jest coś magicznego, ale nie są to na pewno warunki narciarskie. Dlatego, choć nasze góry są bardzo piękne, to jeśli chodzi o warunki dla narciarzy pozostawiają wiele do życzenia. Gigantyczne kolejki, zatłoczone i nieprzygotowane stoki, zła infrastruktura, narciarze rozgrzani alkoholem, palenie papierosów na wyciągach.
Jeśli do tego pogoda nie dopisze, to wyjazd na narty w polskie góry może być wielkim rozczarowaniem.
Być może, dlatego większość miłośników białego szaleństwa, woli szusować poza granicami naszego kraju. O wiele lepiej przygotowane trasy, pensjonaty na wysokim poziomie, porównywalne ceny, a bardzo często możemy dostać o wiele więcej podobną cenę.
„Mając tydzień urlopu na narty rocznie zdecydowanie wybieram wyjazd za granicę (Austria, Włochy, Francja). W Polsce faktycznie baza noclegowa się zmienia, ale kolejki do wyciągów zmniejszają się nieznacznie a na pogodę (permanentny brak śniegu i słońca)wpływ mamy niewielki:) Górale w Polsce bardzo się cenią - w mojej opinii za bardzo w odniesieniu do warunków jakie oferują polskie góry i klimat. Wyjazd w polskie góry na narty wychodzi tak samo cenowo co wyjazd na narty za granicę - a radość z jazdy na nartach za granicą – bezcenna!:” - pisze na internetowym forum pan Jerzy. W następnym poście dodaje: „stosunek kosztu wyjazdu do ilości przejechanych w takim samym czasie kilometrów na nartach jest zdecydowanie bardziej korzystny dla wyjazdów zagranicznych. Ja decydując się na wyjazd na narty jadę aby pojeździć na nartach a nie stać godzinami w kolejkach do wyciągów albo stać w kolejce do knajpki na stoku.
Poza tym weźmy pod uwagę koszt karnetów w Polsce i koszt karnetów za granicą w przeliczeniu na ilość tras i ilość jazdy. Uważam, że wychodzi to z korzyścią dla wyjazdów zagranicznych.
Wyjazdy do Austrii lub do Włoch np.: na zakończenie sezonu to koszt ok.1500 pln z przejazdem, ubezpieczeniem, zakwaterowaniem, wyżywieniem i ski-passem. Czy w Polsce będzie tak dużo taniej? Same karnety zjedzą znaczną część tej kwoty, nie mówiąc o zakwaterowaniu i wyżywieniu. O możliwości jazdy na nartach pod koniec marca nawet nie wspominam:)”.
Skoro nie w Polsce, to gdzie jeździć? Jeśli nie mamy swoich ulubionych miejsc warto skorzystać z doświadczenia internautów. „Najbardziej do jazdy lubię Czechy - Harrachov czy Rokytnice nad Jizerou. Są fajne trasy, dobrze przygotowane, całkiem fajne wyciągi i ceny do zaakceptowania” - poleca pani Magdalena. „W Czechach - Janske Lazne, Pec, Jesenik, Oraded etc...” - dodaje pani Justyna.
We Włoszech szczególnie polecane są Dolomity, w Szwajcarii - Wyżyna Berneńska, w Austrii - Tyrol, Salzburg i Karyntia, we Francji - Val Thorens, na Słowacji – Zuberec.







